Strony

27 lipca 2012

Mój miesiąc do ślubu, czyli jakie kosmetyki towarzyszą mi w upiększaniu się przed ślubem ;)

Pytałam Was w ostatnim poście co chciałybyście przeczytać na moim blogu, wybór padł na kosmetyki, które towarzyszą mi przed ślubem :)
Do samego ślubu został już tylko miesiąc. Oprócz odżywki do paznokci, którą w końcu dorwałam 5 dni temu, wszystkie pozostałe produkty używam już od około miesiąca. Ta-dam, o to one!


W zestawie znalazły się kosmetyki do torebki, które są zawsze ze mną i służą do pielęgnacji mojej wysuszonej skóry. Jest to glicerynowy krem do rąk z oliwą z oliwek Natura Care, który kupiłam jakiś czas temu będąc w Naturze, kosztował 1,69 zł, więc stwierdziłam, że wypróbuję i był to dobry wybór. Krem szybko się wchłania, nie zostawia śliskiego filmu na dłoniach, a dodatkowo nawilża moje dłonie. To był traf w 10 :)
Drugim torebkowym towarzyszem, jest balsam do ust Laura Conti o winogronowym zapachu, kojarzącym się mi z mentosami o tym smaku. Balsam zawiera witaminy A i E oraz filtr UV, dobrze nawilża moje usta, długo się utrzymuje (jeśli nie zjadam go podczas rozmowy ;) ) i nie ma smaku. Usta po nim są nawilżone i wygładzone. Bardzo go lubię, w Rossmanie była jeszcze wersja arbuzowa. Kosztował około 5,50 zł.


Raz dziennie stosuję odżywkę do paznokci Eveline 8w1, która większości z Was jest znana. Bardzo żałuję, że nie udało mi się dostać odżywki diamentowej, ale w Ross, w którym byłam była na nie promocja (kosztowały niecałe 9 zł) i zostało tylko kilka sztuk 8w1 i SOS, diamentowa była już cała wykupiona. Producent radzi, aby stosować ją 10 dni. Używam jej 5 dzień i już widzę efekty. Po skończonej kuracji, na pewno podzielę się Wami opinią na jej temat.
Od początku lipca stosuję również regenerujący krem do rzęs L'biotica, pisałam już o nim TU. Na początku sierpnia zamieszczę efekty przed i po miesiącu używania.
Codziennie przed snem nakładam "miodek" z Oriflame, mam wersje waniliową, która lubię bardziej od tradycyjnej. Używam tego kremu od wielu lat, pomaga mi na suchą skórę na łokciach, a także, gdy moje usta są popękane albo suche. Dobrze regeneruje i nawilża, a do tego jest wydajny.


Codziennie dbam również o włosy. Prócz mycia ich szamponem i odżywką do spłukiwania, traktuję je dwufazową odżywką bez spłukiwania Dove. Nigdy nie lubiłam odżywek bez spłukiwania, bo moje włosy po nich wyglądały na tłuste. Z pewnością wina leżała też po stronie moich włosów, które mają tendencje do przetłuszczania, ale po tylu zabiegach, które im przez ostatnie lata zafundowałam włosy stały się suche, przesuszone, wręcz sianowate na końcach. Gdy trafiłam na odżywkę Dove, na której producent zapewnia, że nie obciąża włosów, pomyślałam spróbuję. Dobrze wybrałam :) Odżywka nie skleja, po jej zastosowaniu nie mam się wrażenia tłustych włosów, ma konsystencje lekką, wodną. Sprawia, że włosy są miekkie, błyszczące i łatwo je rozczesać. Można ją stosować zarówno na mokre, jak i suche włosy. Uważam, że to dobry wybór.
Skórę trzeba nawilżać, wybrałam do tego czekoladowe masło do ciała Perfecta SPA. Pachnie czekoladą, lekko chemicznie, zapach utrzymuje się długo na skórze, jednak stopniowo wietrzeje, dobrze się wchłania i nawilża. Ma lekko tłustą formułę, co przy 30 stopniowych temperaturach nie najlepiej się sprawdza. Będę musiała poszukać czegoś z delikatniejszego na te upały.


Kiedyś, gdzieś przeczytałam o tym, że pasty dla osób palących nadają się idealnie również dla tych, którzy nie palą, ale chcieliby wybielić zęby. Postanowiłam spróbować pasty Clinomyn (całkiem przypadkowo padło na nią, ponieważ była to jedyna pasta dla palących w mojej osiedlowej drogerii) i jakie było moje zdziwienie, gdy kilka dni temu, będąc u dentystki na kontrolnej wizycie pani doktor zapytała czy wybielałam zęby. Odpowiedziałam, że tak, i że użyłam tej właśnie pasty. Dentystka uśmiechnęła się i powiedziała, że to dobry wybór. Wcześniej próbowałam innych past wybielających i jakoś, żadna nie dała takich efektów jak ta, w tak krótkim czasie (używam jej 2 tygodnie). Kosztowała niecałe 10 zł, uważam, że to nie dużo, jak na takie efekty.
Mam również olejek do masażu Rossmanowksiej firmy Alterra Migdał i Papaja. Sam zapach nie jest zbyt przyjemny w upalne dni, tzn. jest dość ciężki, ale moje szczęście trafiło na ostatnie opakowanie w sklepie - wycofują go ze sprzedaży. Używam go do ratowania suchych skórek na łokciach i na dłoniach, jeszcze nie próbowałam z włosami, jakoś nigdy nie mogę się za nie zabrać. Zwykle myje włosy wieczorem, to też nie bardzo uśmiecha mi się wstawanie rano by zmywać olejek z włosów. Może przed ślubem jeszcze się skuszę.
Na koniec przedstawię Wam krem Lirene dla cery naczynkowej, jest to krem witalizująco-przeciwzmarszczkowy o lekkiej formule - idealnej na ciepłe dni. Mimo, iż nie posiadam zmarszczek, posiadam cerę skłonną do naczynek, zaczerwienienia szczególnie pojawiają się na policzkach i na nosie. Lekka formuła kremu sprawia, że szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na buzi. Powiem Wam, że efekty widzę, skóra jest mniej zaczerwieniona i koloryt się wyrównał. Prócz tego kremu, używam również toniku rozjaśniającego do cery naczynkowej z Soraya, którego zapomniałam dodać na zdjęciach. Razem tworzą świetny duet, który sprawia, że moja twarz wygląda normalnie bez krępujących mnie zaczerwień.


Do ogólnej poprawy skóry polecam również picie dużej ilości wody niegazowanej (szczególnie w te upały), peeling raz w tygodniu i chłodne prysznice. Przed ślubem dodatkowo dbam o to co jem i jem mniej, wiadomo, każda Panna Młoda chce tego dnia wyglądać jak najlepiej, szczególnie, że zdjęcia z tego dnia będzie oglądać wiele osób jeszcze przez długi czas ;)

Za tydzień mam pierwszą przymiarkę sukienki i nie mogę się już doczekać :)

Może macie jakieś rady kosmetyczne (i nie tylko) dla przyszłych Panien Młodych?


2 komentarze:

  1. Ja jestem już ponad 2 lata po ślubie, ale pamiętam, że przed ślubem stawiałam głównie na peeling ciała i jego nawilżenie. Robiłam peeling całego ciała zwykłym cukrem dodanym do żleu do kąpieli, albo kawą z żelem (działa świetnie na wygląd ud, pośladków).
    Zapraszam na moje pierwsze rozdanie :) http://wyznaniakosmetoholiczki.blogspot.com/2012/07/pierwsze-weroniskowe-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do siebie na konkurs :

    http://princess-beyonce.blogspot.ch/2012/07/konkurs-wygraj-zegarek-z-brylancikami-w.html

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

.: Świat na moim blogu od 11.12.2012 :.