Strony

8 sierpnia 2012

Sleek MakeUp - i ja się w końcu skusiłam ;)

Dziś chciałam się z Wami podzielić moimi nowymi nabytkami, czyli dwoma paletkami Sleeka i różem tej samej marki. Przeglądając recenzje paletek Sleek MakeUp na blogach i YT byłam ich ciekawa, a zarazem szukałam cieni, które będą nadawały się do dziennego makijażu i nie znikną z oczu po 2 godzinach noszenia. Gdy ostatnio niespodziewanie na koncie pojawił się zwrot podatku, zdecydowałam się na zakup paletek :) Bardzo chciałam mieć Au Naturel i rozważałam też jakąś bardziej kolorową, ale w końcu stanęło na OSS. Oczywiście moim zwyczajem musiałam coś jeszcze dokupić, a że brakowało mi różu, to stanęło na Sleeku.
Moje zakupy prezentują się następująco.


Niestety do zdjęć nie dotrwały w nienaruszonym stanie, bo musiałam pomalować nimi oczy, a aparatu nie miałam pod ręką. Obie paletki są jeszcze ze starej edycji - z charakterystyczną kratką. Może kiedyś odważę się zrobić zdjęcia makijażu zrobionego tymi paletkami. Póki co wrzucam tylko same paletki.



Jeśli chodzi o róż, to szukałam odpowiednika koloru nr 03 Brun Cuivre BOURJOIS. Przeglądałam różne swatche róży i na zasadzie "może trafię" wybrałam kolor Suede 921 Sleek MakeUp. Jak myślicie, dobrze wybrałam?


Ogólnie rzecz ujmując, jestem bardzo zadowolona z produktów tej marki. Myślę, że spróbuję jeszcze innych kosmetyków Sleeka.

Mam jeszcze do Was pytanie odnośnie bazy pod cienie Artdeco. Zużyłam dopiero pół słoiczka, a moja baza zrobiła się tak gumiasta i bardzo trudno się ją rozprowadza na powiece, roluje się i ciągnie. Macie jakieś rady, aby ją odratować? A może muszę się już nią pożegnać i wyrzucić do kosza?




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)

.: Świat na moim blogu od 11.12.2012 :.