Strony

21 stycznia 2013

Bourjois, Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu

Dwa miesiące temu pożegnałam się z drugim już opakowaniem płynu micelarnego z Eveline (pierwszy miałam z serii Magia Orchidei i byłam nim zachwycona, drugi z serii bioHYALURON 4D nie spisywał się już tak dobrze - nie zmywał wszystkiego od razu). Będąc w Rossmanie z koleżanką przypomniało mi się, że potrzebuję nowy PM, ona poleciła mi właśnie ten z Bourjois. Znałam już o nim opinie m.in. z wizażu, dlatego chętnie po niego chwyciłam i tak zaczęła się moja przygoda z tym PM.

Jeśli jesteście ciekawe jaką opinię wyrobiłam sobie o nim po 2 miesiącach użytkowania, to zapraszam do dalszego czytania :)


Zacznę od opakowania i tajemniczej kulki wieńczącej szczyt nakrętki. Naczytałam się, że ów kulka odpada bardzo często. Przez 2 miesiące użytkowania nie spotkało mnie nic takiego, mimo kilkukrotnego upadku opakowania z ponad 1,5 metrowej wysokości. Dodać mogę, że kulka raczej służy jako forma ozdobnikowa, tudzież ułatwiająca otwieranie wieczka.

Będąc już przy wieczku, muszę nadmienić, że dziurka dozująca jest w sam raz. Ni za duża, ni za mała. Wystarczy przechylić opakowanie i nalać na wacik odpowiednią ilość.
Samo opakowanie jest wystarczająco twarde by nie wgniatać się do środka, ale również odpowiednio miekkie by móc lekko je nacisnąć.
Zanim zajrzymy do środka opakowania, dla zainteresowanych zamieszczam skład wprost z butelki.

Sam płyn micelarny jest bezbarwny, o konsystencji wody i bezzapachowy.
Jeśli chodzi o jego ekonomiczność, to na pierwszym zdjęciu widnieje zużycie po miesiącu, po drugim miesiącu zeszła taka sama ilość (przy codziennym użytkowaniu). Dlatego śmiało mogę stwierdzić, że jest bardzo ekonomiczny.

Słów kilka od producenta:
"Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu. Działa oczyszczająco i łagodząco na skórę. Hipoalergiczna, bezzapachowa, bezalkoholowa. Testowana na osobach o wrażliwej skórze i wrażliwych oczach. Nanosić za pomocą wacika na twarz, oczy i szyję."

Moja opinia:
Zmywa wszelkie tłuste rzeczy z twarzy, cienie, na tusze i eyelinery w żelu trzeba poświęcić dłuższą chwilę, ale daje im również rade. Nie drażni oczu, a dla mnie to bardzo ważne, ponieważ mam bardzo wrażliwe oczy, a nie każdy płyn micelarny (PM) ma takie działanie (np. Ziaja). Chciałabym powiedzieć, że jestem z niego zadowolona, ale skłamałabym, ponieważ płyn ten ma również swoją mroczną stronę. Otóż po użyciu go zauważyłam nieprzyjemne ściągnięcie skóry. Z początku była to skóra na policzkach, po kolejnych tygodniach użytkowania doszła skóra pod oczami, a w tej chwili nawet na powiekach mam to uczucie. Jestem posiadaczką cery mieszanej sucho(wrażliwa, naczynkowa)-tłustej(ze skłonnością do suchej) w strefie T. Nie spodziewałam się, że PM "testowany na osobach o wrażliwej skórze" będzie sprawiał, że skóra jest napięta i ściągnięta, wołająca "Pomocy! Nawilż mnie!".
Podsumowując, nie jestem z niego zadowolona i muszę go wymienić czym prędzej. Może skuszę się na Bioderme (mam próbki niebieskiej i różowej, które bardzo sobie chwalę).

Miałyście okazję używać tego płynu? Co o nim sądzicie? Na inne typy cery też tak działa?



4 komentarze:

  1. uwielbiam tak samo jak z avonu moje dwa nr 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię tą firmę :))
    co powiesz na wzajemną obserwację?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię płyny micelarne. Tego nie używałam, mam z Sorayi i mi wystarcza. Dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia oczu.

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam ten micel! jak na razie mój numer 1!
    obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

.: Świat na moim blogu od 11.12.2012 :.